Drogi wyjścia z natłoku informacyjnego
GSK zwolnienia

Co dalej z centrami firm farmaceutycznych w Polsce?

Pod koniec września ukazała się publiczna informacja o tym, że w Poznaniu, centrum firmy GSK będzie zwalniać około 500 swoich pracowników, gdyż decyzją firmy ich role zostają przeniesione do Indii.

To już kolejny taki news, z którymi stykamy się od mniej więcej trzech lat. Podobne informacje napływały już z Krakowa i innych miast.

W głowie od razu rodzą się dwa pytania. Pytań jest znacznie więcej, ale te dwa wysuwają się na przód.

Pierwsze, to – „Czy to oznacza, że sektor nowoczesnych usług dla biznesu w Polsce się zwija i przenosi do tańszych lokalizacji?”, a drugie, to „Dlaczego tak się stało, czy można było to przewidzieć?”.

Tak jak wspomniałem pytań jest mnóstwo, zresztą samych tak zwanych teorii spiskowych też, ale postaram się dość zwięźle odnieść do tych dwóch pytań załączonych powyżej.

Czy to oznacza, że sektor nowoczesnych usług dla biznesu w Polsce się zwija i przenosi do tańszych lokalizacji?

Nie. Proces, wchodzenia do Polski i wychodzenia z naszego kraju projektów o profilach centrów typu BPO, SSC, GBS, IT, czy R&D, jest czymś naturalnym od wielu lat. Co prawda część z komunikatów została przemilczana i częściej możemy usłyszeć o spektakularnych zwolnieniach idących w setki etatów, niż w dziesiątki, ale prawda jest taka, że co roku mamy zarówno odpływ części projektów inwestycyjnych, a z drugiej ich przybywanie.

Co ciekawe, o nowych inwestycjach słyszymy znacznie rzadziej, nawet jeśli się one pojawiają. Mamy to w naturze, aby bardziej się katować negatywnymi informacjami, niż pokrzepiać pozytywnymi – taka to nasza polska mentalność.

A prawdą jest, że ostatnie miesiące, to chociażby inwestycje firm takich jak Brenntag, Wartsila, Galderma, Airbus, Remmers, Ravensburger i innych.

To czego doświadcza nasz rynek, to standardowe zmiany wynikające między innymi automatyzacji, wdrożeń AI, czy też realizacji długofalowych strategii i tu dochodzimy do pytania numer dwa.

Dlaczego tak się stało, czy można było to przewidzieć?

Myślę, że wiele można wyczytać ze strategii i ogłoszeń, którymi oficjalnie dzielą się same firmy. Rzućmy okiem na oświadczenie świeżego dość CEO firmy GSK, Pana Luke Miels, który rolę swoją piastuje od 1 stycznia bieżącego roku. Ów dżentelmen w lipcu, czyli raptem dwa miesiące przed publikacją niniejszego posta podzielił się następującą wiadomością:

“3-year programme to fund investment in late-stage portfolio and to improve operating margin with £1.9 billion annual savings targeted by 2029 for costs of £2.4 billion (£2.1 billion cash costs)”.

Dodając dwa do dwóch, można wyczytać wprost, że oszczędności będą. Załączam link do pełnej publikacji, którą warto przeczytać i można z niej wywnioskować znacznie więcej. – https://www.gsk.com/en-gb/media/press-releases/gsk-delivers-strong-q2-core-results-performance-and-continued-momentum/

Co teraz powinniśmy zrobić?

No cóż, myślę, że dobrze byłoby przeanalizować strategie i oficjalne komunikaty z innych firm farmaceutycznych, jak choćby Takeda, CSL, Novo Nordisk – to tam stosunkowo niedawno były zmiany na stanowiskach CEO. Warto też nie zatrzymywać się na jednej branży.

Polska jest krajem, w którym swoje centra operacyjne, w tym technologiczne i badawczo-rozwojowe, mają poza farmacją, takie branże jak motoryzacja, lotnictwo, bankowość, przemysł morski, medycyna, prawo, nieruchomości, HR i szereg innych.

Mamy za sobą 30 lat rozwoju branży.

Mamy eksplozję cyfryzacji, automatyzacji i zastosowań sztucznej inteligencji.

Mamy transformację z modeli SSC do GCC.

I wreszcie mamy zmiany na kluczowych stanowiskach CEO i CFO w szeregu firm.

Wszystko powyższe skłania do pochylenia się nad zadanymi na wstępie pytaniami i przygotowaniem się do kolejnych działań ze strony firm – zarówno tych ograniczających ich działalność operacyjną, jak i tych, które zwiększają swoją obecność w naszym kraju. Na Q4 2026 możemy się jeszcze spodziewać nowych inwestycji, ale o tym napiszę innym razem.

Zobacz również:

Popularne tagi: