Drogi wyjścia z natłoku informacyjnego

O narzędziach słów kilka – Plaud

Dziś napiszę Ci kilka słów o narzędziu, które wpadło mi w ręce. No dobrze nie tyle wpadło, co chciałem je mieć od dłuższego czasu, a wszedłem w jego posiadanie kilkanaście dni temu, kiedy obchodziłem urodziny. Otrzymałem je w prezencie urodzinowym i od razu zacząłem z niego korzystać.

​Co to takiego?

​To dyktafon.

​Tak, DYKTAFON, ale nie taki zwykły taśmowy lub cyfrowy do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Choć nie wiem, czy ktokolwiek jeszcze używa taśmowych dyktafonów. Ja mam takie gdzieś w odmętach szuflad.

​Chodzi mi o dyktafon podrasowany sztuczną inteligencją, czyli PLAUD. Od razu zaznaczę, że nie jest to żaden sponsorowany wpis, ale subiektywna i dość oddolna moja inicjatywa, aby po prostu o tym urządzeniu napisać. Powód jest prosty – mnie znacząco zaczął ułatwiać życie, więc być może i Tobie pomoże.

Plaud, to malutkie i płaskie urządzenie, które ma wbudowane cztery mikrofony i zbiera głos z odległości do 5 metrów. Wygląda jak nieco szersza karta kredytowa lub wizytówka i jest po prostu ładny.

​To, że jest fizycznym urządzeniem to jedno, ale stoi za nim potężna technologia wspierana AI, która nie dość, że każde nagranie od razu transkrybuje, to jeszcze robi z nich podsumowania, mapy myśli i tworzy środowisko, w którym możemy zadawać miliony pytań do wygenerowanej treści.

​Co więcej, urządzenie to można poprzez magnesowe etui przyczepić do telefonu komórkowego i może ono nagrywać rozmowy telefoniczne, które prowadzisz. Tu oczywiście kłania się kwestia etyki i uprzedzenie osoby, z którą rozmawiasz, że nagrywasz rozmowę. Ja jeszcze rozmów nie nagrywałem, ale korzystałem już z Plaud w kilku sytuacjach.

​Jakich?

– nagrałem konferencję w której brałem udział

– zrobiłem notatkę głosową wracając samochodem do domu

– nagrałem odcinek podcastu

– zarejestrowałem treść spotkania, w którym brałem udział

​I za każdym razem, to co później z treścią zrobił Plaud, wywarło na mnie ogromne wrażenie. Do podcastu stworzył nawet graficzne podsumowanie, a do nagrania ze spotkania stworzył listę zadań do wykonania.

​Używam tego narzędzia od kilkunastu dni, a wczoraj odkryłem, że sam mogę zdefiniować prompt, na podstawie którego Plaud będzie robił podsumowanie nagrania. Zrobiłem już dwa szablony – jeden do pisania artykułów, a drugi do opisów podcastów i zajęło mi to dosłownie kilka minut. Efekt końcowy nie jest idealny, ale daje solidny fundament do opracowania ostatecznych treści. Zakładam, że jak nad tym dłużej posiedzę, to będzie to pracować znacznie lepiej. Ale i tak jestem zachwycony.

​Jest też minus.

​Urządzenie nie jest tanie i kosztuje kilka stówek. Bez ponoszenia dalszych kosztów daje możliwość do tworzenia podsumowań AI w liczbie 300 minut. Ja miesięcznie nagrywam znacznie więcej i to oznacza, że musiałem dokupić sobie abonament. Abonament daje już więcej minut w wersji Pro i nieograniczoną ilość minut w wersji Unlimitted. Ja na razie jestem w Pro i liczę, że mi to wystarczy.

​To już kolejne narzędzie, które weszło na stałą listę miesięcznych abonamentów, ale warto. Są rzeczy i narzędzia, które kosztują a ich używanie pozostawia wiele do życzenia. Plaud taki nie jest, przynajmniej dla mnie.

Jeśli masz ochotę, to na YouTube jest szereg relacji i filmów o tym urządzeniu. W wolnej chwili rzuć sobie na nie okiem, a być może i dla Ciebie będzie Plaud użyteczny, tak jak jest dla mnie. Kto to wie?

Zobacz również:

Popularne tagi: